sklepsmile.pl
Naszyjniki

Gdzie jest naszyjnik Marii Antoniny? Prawda o aferze i zaginionym klejnocie

Liliana Włodarczyk.

19 sierpnia 2025

Gdzie jest naszyjnik Marii Antoniny? Prawda o aferze i zaginionym klejnocie

Spis treści

W świecie historii i legend niewiele klejnotów budzi tyle emocji i pytań, co słynny naszyjnik Marii Antoniny. Wielu z nas zastanawia się, gdzie dziś można go podziwiać, szukając go w muzeach czy królewskich skarbcach. Moje doświadczenie podpowiada mi jednak, że odpowiedź na to pytanie jest znacznie bardziej złożona i zaskakująca, niż mogłoby się wydawać, a historia tego klejnotu to prawdziwa detektywistyczna zagadka.

Słynny naszyjnik Marii Antoniny nie istnieje w całości został rozmontowany i sprzedany

  • Naszyjnik, o który najczęściej pytają, był przedmiotem słynnej "afery naszyjnikowej" w 1785 roku i nigdy nie należał do Marii Antoniny.
  • Królowa wielokrotnie odmawiała jego zakupu ze względu na astronomiczną cenę.
  • Został podstępem wyłudzony przez hrabinę de la Motte, a następnie rozmontowany i sprzedany w częściach, głównie w Londynie.
  • Jako całość, oryginalny naszyjnik fizycznie nie istnieje i nie można go odnaleźć.
  • Afera trwale zniszczyła reputację Marii Antoniny, przyczyniając się do wzrostu nastrojów rewolucyjnych.
  • Istnieją jednak autentyczne klejnoty Marii Antoniny, które przetrwały rewolucję i pojawiają się na aukcjach lub są w muzeach.

Dlaczego cały świat pyta o jeden klejnot?

To fascynujące, jak pewne przedmioty zyskują symboliczne znaczenie, wykraczające poza ich materialną wartość. Ten konkretny naszyjnik stał się nierozerwalnie związany z Marią Antoniną, mimo że, jak się okaże, nigdy nie był jej własnością. Dlaczego? Bo stał się potężnym symbolem rozrzutności monarchii i katalizatorem wydarzeń, które doprowadziły do Rewolucji Francuskiej. To właśnie ta rola w historii sprawia, że jego losy wciąż tak bardzo nas fascynują i prowokują do pytań.

Afera, która wstrząsnęła Francją i zniszczyła królową

W 1785 roku Francją wstrząsnęła afera, która przeszła do historii jako "afera naszyjnikowa" (l'affaire du collier de la reine). Był to skandal o niespotykanej skali, który nie tylko obnażył korupcję i intrygi na dworze, ale przede wszystkim nieodwracalnie nadszarpnął wizerunek Marii Antoniny. Nawet dziś, po wiekach, trudno mi sobie wyobrazić, jak wielki wpływ miało to wydarzenie na postrzeganie królowej przez zwykłych ludzi.

Prawda jest zaskakująca: Maria Antonina nigdy go nie nosiła

Dla wielu osób to może być szokujące, ale prawda jest taka, że Maria Antonina nigdy nie była właścicielką ani nie nosiła naszyjnika, który stał się przedmiotem tak głośnej afery. Co więcej, królowa wielokrotnie odmawiała jego zakupu, uznając go za zbyt drogi i nieodpowiedni w czasach, gdy państwo borykało się z problemami finansowymi. To ironia losu, że klejnot, którego nie chciała, stał się jej największym przekleństwem.

Naszyjnik Marii Antoniny rysunek historyczny

Najsłynniejsze oszustwo XVIII wieku: Jak skradziono klejnot przeznaczony dla królów

Klejnot stworzony dla królewskiej metresy, którego nikt nie chciał

Historia tego naszyjnika zaczyna się jeszcze przed Marią Antoniną. Został on zamówiony przez króla Ludwika XV dla jego metresy, Madame du Barry, u słynnych paryskich jubilerów Charlesa Augusta Boehmera i Paula Bassenge'a. Miał to być arcydzieło, symbol królewskiej potęgi i bogactwa składał się z imponujących 647 diamentów o łącznej masie szacowanej na 2800 karatów, a jego wartość wynosiła astronomiczną kwotę 1,6 miliona liwrów. Po śmierci Ludwika XV, jubilerzy znaleźli się w trudnej sytuacji, próbując bezskutecznie sprzedać go Marii Antoninie, która, jak już wspominałam, konsekwentnie odmawiała.

Hrabina de la Motte mózg misternej intrygi

Właśnie w tym momencie na scenę wkracza Jeanne de Valois-Saint-Rémy, znana jako hrabina de la Motte. Była to kobieta o niezwykłej przebiegłości i bezwzględności, zdesperowana, by poprawić swoją pozycję społeczną i finansową. To ona, kierowana chciwością i ambicją, stała się głównym architektem oszustwa, które na zawsze zmieniło bieg historii.

Naiwny kardynał de Rohan: narzędzie w rękach oszustki

Kardynał Louis de Rohan, biskup Strasburga i Grand Almoner Francji, był człowiekiem ambitnym, który popadł w niełaskę u Marii Antoniny. Hrabina de la Motte, doskonale znając jego pragnienie odzyskania królewskich łask, zręcznie wciągnęła go w swoją intrygę. Obiecała mu, że pomoże mu odzyskać zaufanie królowej, stwarzając iluzję, że jest jej powiernicą i pośredniczką w tajnych sprawach.

Podrobione listy i nocne spotkanie, które zmieniło bieg historii

Mechanizm oszustwa był diabolicznie prosty, a jednocześnie niesamowicie skuteczny. Hrabina de la Motte zaczęła fabrykować listy, rzekomo pisane przez Marię Antoninę do kardynała de Rohan, w których królowa wyrażała swoje zaufanie i prosiła o dyskretne załatwienie pewnych spraw finansowych. Kulminacją intrygi było nocne spotkanie w ogrodach Wersalu, gdzie kardynał spotkał kobietę przebraną za Marię Antoninę (była to prostytutka Nicole d'Oliva). To krótkie, trwające zaledwie kilka minut spotkanie, podczas którego "królowa" rzekomo wyraziła zgodę na zakup naszyjnika, przekonało kardynała o autentyczności całej sprawy. Wierząc, że działa na rzecz królowej, kardynał podpisał umowę na zakup naszyjnika u jubilerów, a następnie przekazał go hrabinie de la Motte, która miała dostarczyć go Marii Antoninie. To był moment, który przypieczętował los klejnotu i samej królowej.

Smutny koniec legendarnego klejnotu: Co naprawdę stało się z diamentami

Ucieczka do Londynu i sprzedaż kamień po kamieniu

Po wyłudzeniu naszyjnika, mąż hrabiny de la Motte, Nicolas de la Motte, natychmiast uciekł z klejnotem do Londynu. Tam, w pośpiechu i z premedytacją, rozmontował naszyjnik na pojedyncze diamenty. Kamienie te zostały następnie sprzedane różnym kupcom i jubilerom, głównie na angielskim rynku. To był ostateczny koniec naszyjnika jako całości.

Dlaczego naszyjnika nie da się już odnaleźć w oryginalnej formie?

I właśnie dlatego, odpowiadając na pytanie "gdzie jest naszyjnik Marii Antoniny?", muszę z całą stanowczością stwierdzić: oryginalny naszyjnik jako całość fizycznie nie istnieje. Jego diamenty zostały rozproszone po świecie, wtopione w inną biżuterię, być może zdobią dziś setki różnych precjozów. Odtworzenie go w pierwotnej formie jest niemożliwe, ponieważ jego składowe elementy zostały bezpowrotnie rozdzielone i sprzedane.

Konsekwencje dla monarchii: jak plotka przypieczętowała los królowej

Mimo że Maria Antonina była całkowicie niewinna w tej sprawie i nie miała pojęcia o intrydze, afera naszyjnikowa miała dla niej katastrofalne konsekwencje. Skandal trwale zniszczył jej reputację w oczach francuskiego ludu, który już wcześniej postrzegał ją jako rozrzutną i obojętną na ich los. Plotki i oskarżenia, podsycane przez wrogów monarchii, sprawiły, że afera stała się symbolem rzekomej dekadencji i korupcji dworu. W mojej ocenie, to właśnie ten skandal w znacznym stopniu przyczynił się do wzrostu nastrojów rewolucyjnych i ostatecznie przypieczętował los królowej i całej monarchii.

Château de Breteuil replika naszyjnika Marii Antoniny

Śladem zaginionej biżuterii: Czy można dziś zobaczyć naszyjnik Marii Antoniny

Zamek Château de Breteuil: tu zobaczysz wierną replikę

Choć oryginalny naszyjnik z afery nie istnieje, miłośnicy historii i biżuterii nie są pozbawieni możliwości zobaczenia, jak wyglądał. We Francji, w malowniczym zamku Château de Breteuil, można podziwiać wierną, współczesną replikę tego legendarnego klejnotu. To doskonała okazja, by poczuć skalę i splendor tego arcydzieła, które odegrało tak kluczową rolę w historii.

Czym różni się replika od zaginionego oryginału?

Warto pamiętać, że replika w Château de Breteuil jest jedynie odtworzeniem wyglądu naszyjnika. Oczywiście, nie zawiera ona oryginalnych diamentów ani nie ma tej samej historycznej wartości. Jest to jednak precyzyjne odwzorowanie estetyki i rozmiaru, które pozwala nam wyobrazić sobie, jak olśniewający był ten klejnot w XVIII wieku.

Prawdziwe skarby królowej: Co stało się z biżuterią, którą faktycznie posiadała

Tajemnicza drewniana skrzynia: jak królowa uratowała swoje klejnoty przed rewolucją

Na szczęście nie wszystkie klejnoty Marii Antoniny podzieliły los naszyjnika z afery. Królowa, przewidując nadchodzące niebezpieczeństwo, w 1791 roku, tuż przed próbą ucieczki z Francji, podjęła niezwykle ważną decyzję. Spakowała swoją prawdziwą i cenną biżuterię do drewnianej skrzyni i wysłała ją w bezpieczne miejsce najpierw do Brukseli, a następnie do Wiednia, pod opiekę swojej rodziny. Dzięki temu fortelowi, wiele z jej osobistych precjozów przetrwało burzliwe czasy rewolucji.

Rekordowe aukcje Sotheby's: perły i diamenty warte miliony

Ocalała biżuteria Marii Antoniny przez ponad 200 lat pozostawała w posiadaniu rodziny królewskiej Burbon-Parma. Jednak w ostatnich latach, ku mojej radości i fascynacji, część z tych klejnotów zaczęła pojawiać się na głośnych aukcjach w domu aukcyjnym Sotheby's. W 2018 roku świat obiegła wiadomość o rekordowej sprzedaży wisiorka z naturalną perłą i diamentami za oszałamiającą kwotę 36 milionów dolarów! To pokazuje, jak wielkie jest zainteresowanie autentycznymi pamiątkami po królowej. Na aukcje trafiały również inne precjoza, takie jak jej diamentowe bransoletki, pierścionki z inicjałami czy brosze, każda z nich opowiadająca swoją własną, unikalną historię.

Gdzie szukać ocalałych precjozów? Wizyta w Smithsonian Museum

Jeśli marzysz o tym, by zobaczyć autentyczne klejnoty Marii Antoniny na własne oczy, mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Para diamentowych kolczyków, które faktycznie należały do królowej, znajduje się obecnie w kolekcji Smithsonian National Museum of Natural History w Waszyngtonie. To jedno z tych miejsc, gdzie historia ożywa, a my możemy dotknąć fragmentu przeszłości.

Czy inne naszyjniki królowej również skrywają tajemnice?

Zainteresowanie biżuterią Marii Antoniny nie słabnie. W listopadzie 2024 roku na aukcji Sotheby's sprzedano inny, XVIII-wieczny naszyjnik za 4,8 miliona dolarów. Spekuluje się, że jego diamenty mogły pochodzić z tych samych słynnych kopalni Golkonda, co kamienie z naszyjnika z afery. Choć bezpośredni związek tego konkretnego klejnotu z aferą naszyjnikową jest jedynie spekulacją, pokazuje to, jak żywe jest zainteresowanie każdą biżuterią, która mogła należeć do królowej i jak wiele tajemnic wciąż skrywają te błyszczące pamiątki.

Afera naszyjnikowa a współczesność: Dlaczego ta historia wciąż fascynuje

Dziedzictwo skandalu: lekcja o sile propagandy i fałszywych wiadomości

Afera naszyjnikowa, mimo że wydarzyła się wieki temu, jest dla mnie niezwykle aktualną lekcją. Stanowi ona doskonały przykład siły propagandy i fałszywych wiadomości (fake news), które, nawet bez udziału mediów społecznościowych, potrafiły zniszczyć reputację i wpłynąć na losy jednostek, a nawet całych państw. To przypomnienie, jak ważne jest krytyczne myślenie i weryfikowanie informacji, zwłaszcza gdy dotyczą one osób publicznych.

Przeczytaj również: Moc czarnych kamieni: co symbolizuje Twój naszyjnik?

Naszyjnik Marii Antoniny jako symbol upadku i niesprawiedliwości

Ostatecznie, naszyjnik Marii Antoniny, choć nigdy nie należał do królowej, stał się potężnym symbolem jej upadku i niesprawiedliwości, z jaką się spotkała. Jest to opowieść o tym, jak intryga, oszustwo i publiczne osądy mogą zniszczyć nawet najpotężniejszą osobę. To historia, która wciąż rezonuje, przypominając nam o kruchości reputacji i potędze narracji.

Źródło:

[1]

https://pl.wikipedia.org/wiki/Afera_naszyjnikowa

[2]

https://kronikidziejow.pl/ciekawostki/afera-naszyjnikowa-zuchwala-kradziez-na-konto-krolowej-francji/

FAQ - Najczęstsze pytania

Tak, naszyjnik z afery naszyjnikowej istniał, ale nigdy nie należał do Marii Antoniny. Został rozmontowany i sprzedany w częściach, więc jako całość fizycznie nie istnieje. Można jednak zobaczyć jego wierną replikę w Château de Breteuil.

Po wyłudzeniu przez hrabinę de la Motte, mąż hrabiny rozmontował naszyjnik. Diamenty sprzedano pojedynczo, głównie w Londynie. Z tego powodu oryginalny klejnot jako całość został bezpowrotnie zniszczony i rozproszony.

Nie, Maria Antonina nigdy nie była właścicielką ani nie nosiła naszyjnika będącego przedmiotem afery. Wielokrotnie odmawiała jego zakupu, uznając go za zbyt drogi i nieodpowiedni dla ówczesnej sytuacji finansowej Francji.

Autentyczne klejnoty Marii Antoniny, które przetrwały rewolucję, pojawiają się na aukcjach (np. Sotheby's) lub znajdują się w muzeach. Para diamentowych kolczyków królowej jest w kolekcji Smithsonian National Museum of Natural History w Waszyngtonie.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline

Tagi

naszyjnik marii antoniny gdzie jest
/
losy naszyjnika marii antoniny
/
afera naszyjnikowa szczegóły
/
prawdziwa biżuteria marii antoniny
/
czy naszyjnik marii antoniny istnieje
Autor Liliana Włodarczyk
Liliana Włodarczyk
Nazywam się Liliana Włodarczyk i od ponad dziesięciu lat z pasją zajmuję się modą oraz biżuterią. Moje doświadczenie obejmuje zarówno pracę w branży jako stylistka, jak i prowadzenie własnych projektów, które pozwoliły mi zgłębić tajniki tworzenia unikalnych stylizacji oraz dobierania biżuterii do różnych okazji. Specjalizuję się w trendach modowych oraz w tworzeniu oryginalnych zestawów biżuteryjnych, które podkreślają indywidualność każdej osoby. Moje podejście opiera się na łączeniu klasyki z nowoczesnością, co pozwala mi na tworzenie wyjątkowych i ponadczasowych stylizacji. Pisząc dla sklepsmile.pl, pragnę dzielić się swoją wiedzą oraz doświadczeniem, aby inspirować innych do odkrywania swojego stylu i wyrażania siebie poprzez modę i biżuterię. Zobowiązuję się do dostarczania rzetelnych informacji oraz aktualnych trendów, które pomogą moim czytelnikom w podejmowaniu świadomych wyborów.

Napisz komentarz

Polecane artykuły

Gdzie jest naszyjnik Marii Antoniny? Prawda o aferze i zaginionym klejnocie